• Wpisów:5
  • Średnio co: 274 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:47
  • Licznik odwiedzin:891 / 1648 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
No to teraz dopiero widzę tą moją niby siłę i odwagę..

pragnienie/potrzeba kogoś bliskiego eliminuje całą moc pozostawiając słabość zamieniam się w takiego bezsilnego pozera lękającego się wszystkiego ,tak myślę że to przez ogromny brak miłości szczerości zaufania i tych innych pierdół(chodź bardzo mi potrzebnych , bez których nie daje już sobie rady), mogę tylko patrzeć jak cieszy się tym ktoś inny. -,-
 

 
Nie zadławcie sie tymi walentynkami , jedno wielkie bagno , szczescie tylko dla tych którzy mają zysk z tych cholernych serduszek - dobra moje rasistowskie podejście troche przegiełam ,ale chyba bardzo nie rozumiem dlaczego akurat ja nie mam z kim ich spędzić ''to boli'' , siedze i widze jak wszyscy dookoła się dobrze bawią ,moge się jedynie śmiać z mojego ''przecudownego losu''
 

 
fascynacja tym -jak bardzo trzeba być zdesperowanym by pokonać granice samotności , myśle że nie wiele mi brakuje w tym otoczeniu , przeciarz wszyscy tak bardzo boją się porozmawiać chćby o tym co czują , i wszystko staje sie nie wyjaśnione , niedopowiedziane i z tego rodzą sie najgorsze myśli nie ma prawdziwej szczerosci ktorej od tak dawna bardzo potrzebuje , a może już tylko potrzebowałam ,bo czuje etap poddania etap nie mocy braku wytrzymałosci , wszytko wina tej cholernej potrzeby zaufania i bezgranicznej miłości , może poprostu nie zasługuje.
 

 
I taka chwila , w której dłonie nie celowo lekko się spotkają, czuć nie zręczność ale mimo tego, żaden z właścicieli nie chce z tego dotyku się wykluczyć czuć miłość może nie do końca określoną ale jest ewidentne pragnienie zatrzymania tego obrazka ja tak postrzegam zaufanie dobro bezpieczeństwo a także w pewnym stopniu wielkie przeogromne uczucie dwojga osób, takie coś-jest dopiero dużo warte.
 

 
Cały czas narzekam na fałsz wśród ludzi , ale nie chce jak inni ignorować niedoskonałości albo po prostu olewać i uważać ze to nie ma znaczenia , przecież to nie pojęte że idziemy w takim zgubnym marszu byle dążyć do tego ''żeby to mi było najlepiej'' patrzenie na to tak mocno boli , jeden wielki egoizm , każdy przecież potrzebuje zrozumienia a nie ignorancji ze strony ''reszty'' mocny ból chamstwem zatruty.